Trzynasty Apostoł – dzieje Pawła z Tarsu

- Dokument dodano 2009-03-24, oglądany 2810 razy -

Montaż słowno-muzyczno-multimedialny na „Rok św. Pawła"

 
 

Trzynasty Apostoł – dzieje Pawła z Tarsu

Montaż słowno-muzyczno-multimedialny na „Rok św. Pawła”

 

  1. Piosenka „Mój Mistrzu”

 

NARRATOR I (narratorzy i recytatorzy ubrani odświętnie, na biało)      

2000 tysiące lat temu urodził się św. Paweł – wielki Apostoł Chrystusowy. Jego życie było jak gigantyczny maraton. Pokonał 17 tysięcy kilometrów – 8 tysięcy km lądem i 9 tysięcy km morzem. Pędził, aby zdobyć świat dla Chrystusa, bo – jak pisał – sam zostałem zdobyty przez Chrystusa . Żarliwy prześladowca Kościoła stał się największym misjonarzem. Nazywamy go Apostołem Narodów.

Z inicjatywy papieża Benedykta XVI trwa Rok św. Pawła , który zakończy się 28 czerwca. To szansa, byśmy poznali bliżej tego niezwykłego człowieka, moc jego wiary i sekret tak owocnego życia.

 

NARRATOR II       

Święty Paweł urodził się w Tarsie ok. 8 roku po narodzeniu Chrystusa. Tars – ważne miasto portowe, z uniwersytetem – leży na terenie Azji Mniejszej, w Cylicji. Kraina ta znajduje się obecnie na obszarze Turcji. Rodzice nadali mu imię SZAWEŁ , inaczej SAUL , co oznacza „Oczekiwany”. Nosił również rzymskie imię PAULUS – po polsku Paweł. Pochodził z rodu Beniamina, był Żydem, a zarazem posiadał obywatelstwo rzymskie. Był niski, miał czarne kręcone włosy, gęstą brodę, krzywy nos i świetnie przemawiał. Podobno tak dobrze przemawiał, jak był brzydki, a był bardzo brzydki. Z zawodu był wytwórcą namiotów ze skóry.

 

ŚW. PAWEŁ (w przebraniu apostoła – alba, przepasany czerwonym materiałem – z tradycyjnym piórem w ręku, przy ambonce lub stoliku, ze zwojem pisma)

Jestem Żydem, urodziłem się w Tarsie w Cylicji, ale wychowywałem się tu – w Jerozolimie. W szkole Gamaliela otrzymałem staranne wykształcenie w Prawie ojczystym i Bogu służyłem gorliwie… (Dz 22,3)

 

NARRATOR III

Szaweł przybył do Jerozolimy tuż po śmierci Jezusa i był świadkiem uznania przez część Żydów Chrystusa za Syna Bożego. Wychowywał się u rabina Gamaliela. Kiedy uległ wpływom faryzeuszy-fanatyków, nie mógł ścierpieć rybaków mówiących w kółku o swoim Nauczycielu. Uznał ich za odstępców od wiary ojców, traktował jak bluźnierców i szczerze ich znienawidził.

 

NARRATOR I

Jedyną „sprawiedliwą” karą za wyznawanie wiary w Chrystusa była śmierć. Szaweł miał swój udział w śmierci Szczepana – pierwszego męczennika, którego przypominamy sobie co roku w drugim dniu świąt Bożego Narodzenia. Pismo Święte mówi, że Szaweł godził się na zamordowanie Szczepana (Dz 7,60) oraz, że niszczył Kościół, wchodząc do domów porywał mężczyzn i kobiety i wtrącał do więzienia (Dz 8,3).

 

ŚW. PAWEŁ

Chrześcijan prześladowałem, domagając się dla nich kary śmierci. Mężczyzn i kobiety zakuwałem w kajdany i wtrącałem do więzienia. Otrzymałem listy upoważniające mnie do udania się do Damaszku gdzie miałem uwięzić tych, co tam byli, i przyprowadzić ich, w celu wymierzenia im kary, do Jerozolimy. (Dz22,4-5)

 

NARRATOR II

Prześladowani w Jerozolimie chrześcijanie udają się na Cypr i do Damaszku. Szaweł organizuje za nimi akcje pościgowe. W czasie jednej z takich akcji, gdy ma 28 lat, w drodze do Damaszku, ukazuje mu się Zmartwychwstały Chrystus. Pada na ziemię, oślepia go światło. W wyniku tego spotkania Szaweł stracił wzrok na trzy dni, ale uwierzył w Jezusa. Przeżył nawrócenie i przyjął chrzest. Odtąd zaczął używać imienia Paweł.

 

RECYTATOR I      

Roman Brandstaetter, Apostrofa do Saula z Tarsu, jadącego do Damaszku

 

Otrzymałeś od arcykapłana

Pełnomocnictwa i uprawnienia –

- Arcykapłan był surowym legalistą

I nawet bezprawie

Lubił odziewać

W bezcenną szatę praworządności –

A wówczas dosiadłeś konia

I na czele doborowego oddziału

Ruszyłeś do Damaszku.

Miałeś prawo więzić

I doprowadzać pod strażą

Do Jeruzalem

Każdego wyznawcę Jezusa z Nazarethu,

Ukrzyżowanego

Na Wzgórzu Trupiej Czaszki.

Wieść szerzona przez uczniów

Głosiła,                     

Że Skazaniec trzeciego dnia zmartwychwstał,

Ale tobie wydawało się to kpiną

Ze zdrowego rozsądku,

Saulu, Saulu,

Nosicielu przelanej krwi Szczepana,

Mężu o sępich oczach,

Gwałtowniku nieprześcigniony!

 

Konie raźnie cwałują,

Miecze dzwonią u pasów,

Parskają konie,

Parskają,

A w końcu migocą oszczepy,

Migocą.

 

Gdy w południe

Ukazały się z dala przedmieścia Damaszku,

Nagle ogarnęła burza światła,

Zwaliła się na ciebie jak ognisty słup,

A ty powalony

Leżałeś na ziemi,

Bezwładna miazga człowieka.

 

I ujrzałeś Głos Pana,

Mówiący:

„Dlaczego prześladujesz Mnie, Saulu?”

 

A ty spytałeś:

„Kim jesteś, Panie?”

 

I ujrzałeś po raz drugi Głos Pana,

Mówiący:

„Jam jest Jezus,

Cel twojej nienawiści, Saulu”.

 

A gdy podniosłeś się z ziemi,

Oślepłeś,

A stało się to wszystko po to,

Aby zło, które zamierzyłeś

Zmieniło się w dobro przez Ciebie

Niezamierzone.

 

Czy musiałeś oślepnąć,

Aby przejrzeć

Saulu?

 

  1. Nagranie CD, piosenka „Powołanie Pawła” lub „Pewnej nocy”

                                 

 

NARRATOR III

Paweł, który zwalczał wiarę, staje się jej nauczycielem i obrońcą – Trzynastym Apostołem. Rozpoczyna swój niesamowity bieg w epoce bez samochodów, samolotów i środków medialnych. Prowadzi go wewnętrzny przymus głoszenia Ewangelii aż po krańce świata, bo jak pisze Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii (1 Kor 9,16). W Antiochii, gdzie nauczał, po raz pierwszy nazwano wyznawców Chrystusa chrześcijanami.

 

NARRATOR I

Święty Paweł przyniósł Europie Chrystusa. W mieście Filipii ochrzcił Lidię, pierwszą Europejkę, i tam założył pierwszą wspólnotę chrześcijańską. Odbył co najmniej trzy wielkie podróże misyjne. Nauczał w Syrii, Małej Azji, Grecji, Macedonii i Italii. Tradycja głosi, że dotarł z Ewangelią aż do Hiszpanii. Przemierzył tysiące kilometrów drogami imperium rzymskiego i wodami Morza Śródziemnego.

 

NARRATOR II

Maraton Pawła był biegiem z przeszkodami. Nieraz napotykał opór słuchaczy, niezrozumienie, prześladowanie, cały czas zaglądała mu w oczy śmierć.

 

ŚW. PAWEŁ

Od Żydów pięciokroć byłem bity po czterdzieści razów bez jednego. Trzy razy byłem sieczony rózgami, raz kamienowany, trzykroć byłem rozbitkiem na morzu, przez dzień i noc przebywałem na głębinie morskiej. Często w podróżach, w niebezpieczeństwach na rzekach, w niebezpieczeństwach od zbójców, w niebezpieczeństwach od własnego narodu, w niebezpieczeństwach od pogan, w niebezpieczeństwach w mieście, w niebezpieczeństwach na pustkowiu, w niebezpieczeństwach na morzu, w niebezpieczeństwach od fałszywych braci; w pracy i umęczeniu, często na czuwaniu, w głodzie i pragnieniu, w licznych postach, w zimnie i nagości. (2 Kor 11,24-27)

 

NARRATOR I

Aż trudno się nadziwić, skąd w tym chorowitym człowieku, niskiego wzrostu – jakim był Paweł Apostoł – było tyle energii. W podróżach misyjnych towarzyszył mu lekarz i towarzysz, Łukasz, autor Ewangelii i Dziejów Apostolskich. Oto fragment powieści Święty miecz Jana DOBRACZYŃSKIEGO (Poznań 1953 2, rozdz. II) :

 

            NARRATOR IV

– Więc pozwól, abym ciebie chociaż zbadał. Niech się upewnię, że ci sił starczy.

– Nie lubię tego – rzekł. Lecz zaraz rozjaśnił twarz. Dotknął przyjaźnie ramienia lekarza. – Ale jeśli chcesz koniecznie... – podźwignął się z ziemi. Podszedłszy do drzwi, zamknął je na wewnętrzny skobel. Miał oczy spuszczone. Spokojnie rozwiązywał pas. Zsunął z ramion szary chiton.

Łukasz miał przed sobą małe, nędzne, prawie karle ciało, jeszcze nędzniejsze, niż wydawało się w odzieży. Znał je: widział je już kilkakrotnie i zawsze patrzył na nie wzrokiem zdumionym. Nawykły do muskularnych torsów, które oglądał na arenie, na bieżni, w termach, nie mógł się po prostu pogodzić z tym żałosnym cherlactwem: obwisłymi ramionami, zapadniętą piersią, wklęsłym brzuchem, głową na długiej szyi, która, niby łodyga pod ciężarem zbyt wielkiego kwiatu, uginała się na prawe ramię. Wyciągnął rękę i dotknął palcami skóry: była wilgotna, pokryta potem i dziwnie chropowata. Wiedział, co znaczy ta chropowatość. Całe ciało Pawła pokryte było bliznami. Krzyżowały się one, białe i sine, spiętrzały skórę, tworzyły fałdy i zgrubienia. Piersi i plecy wyglądały jak zdeptana i zjeżdżona glina, która wyschła na słońcu; prawe biodro sterczało bardziej niż lewe – może było kiedyś przetrącone, a potem źle się zrosło. Łukasz prze suwał dłonią w dół i wszędzie napotykał bolesne ślady. Uda i łydki poznaczone były bliznami. Jedno z kolan było opuchłe. Stopy, podobnie jak i dłonie, skrywały szmaty.

Wprawną dłonią odszukał tętno. Wsłuchiwał się w jego nierówny rytm: to tłukący się niespokojnie, to znów cichnący. Frasobliwie potarł czoło.

– Uparte jest twoje ciało – powiedział w końcu. Paweł zaśmiał się cicho.

– Masz rację: uparte jak krnąbrny osioł. Nie można pozwolić mu brykać.

 

NARRATOR II

Paweł głosił Dobrą Nowinę wszędzie, gdzie tylko mógł. Przemawiał w Atenach na wzgórzu zwanym „Areopag” i na rynkach wielkich miast, w synagogach, ale także na okręcie, w więzieniu, w domach prywatnych czy przed sądem. Przemawiał do wielkich rzesz ludzi i na osobności, wysyłał posłańców, pisał listy. O tych, których raz spotkał i poznał, nigdy nie zapominał.     

 

RECYTATOR II

Cyprian Kamil NORWID, Dwa męczeństwa. Legenda (1850), fragment

I

Na greckim rynku ludzie zgromadzeni stali,

Pod łagodnego cienia rzucanymi plamy

Od dziadów, którzy w błękit powracali – biali –

Od bohaterów, mówię. – Niżej lud – ten samy,

Jedno żyw, marmurowej nie mający cery

I mniej osobny niźli wielkie bohatery.

Był tam i wojak bosy, podparty dzirytem,

Z ręką chorą, na resztce perskiej zwisłą szaty;

I mąż uczony z wiadrem, tablicą przykrytem,

Gdzie rękopisma nosił – był tam i bogaty,

W wieńcu złotym – i mówca w czerwonej opończy,

I pasterz w kurpiach, które wąchał mu pies gończy.

 

Do ludzi tych różnego mienia i sumienia

Kiedy Apostoł Paweł z Bożego natchnienia

Mówił słowem – cichości skrzydło ich przykryło:

I jednym wstrząsło dreszczem – jednym zapaliło

Płomieniem: i gorzeli, i ziębli, i bledli,

I czerwienieli razem, i razem przysiedli

Jak fala, i uklękli razem, w chórze szlochu –

Aż w niebo woń z takiego Bożego motłochu

Powietrzem wstała jasnym, Pawła otaczając,

Co w środku stał i kazał wciąż, rąk nie spuszczając.

I stało się, że fala ta nagle zagrzmiała:

„Ów jest Merkuriusz. – Przyszedł tu w sukmanie z ciała,

Lecz Bogiem on! – Pasterze woły niech podadzą!

– Niech o kolumnę topór młodzieńcy wygładzą,

A panny, tańcząc, pieśni niech ofiarne wzniosą!”

Tu się Apostoł Paweł przeżegnał i, płowy

Płaszcz rozdarłszy, odepchnął go precz nogą bosą:

„Poganie! – krzycząc – człowiek jestem i, jako wy,

Proch prochów – i na ziemi tej błędny viator ;

A dla Chrystusa jeśli też poczynam dziwy,

Te są z Świętego Ducha – więc Veni-Creator

Śpiewajcie – bo nie kwiaty mnie – prędzej pokrzywy!”

I odszedł – –

 

  1. Piosenka „Hej, Pawle” (Samba staruszka)

 

 

NARRATOR III

Świadectwem heroicznej wiary Pawła są jego listy. W Biblii jest ich czternaście. Powstawały jako odpowiedź na bieżące problemy życiowe pierwszych chrześcijan. Najważniejszym przesłaniem pisma Pawła jest potęga Bożej łaski. Bóg przez Jezusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego wyzwala nas z grzechu i wprowadza na właściwą drogę. Wystarczy tylko dać się porwać Chrystusowi przez wiarę i nawrócenie. Paweł napisał wiele słynnych, krótkich zdań, które mogą być dla nas przepisem na życie. Oto kilka przesłań z listów św. Pawła…

 

ŚW. PAWEŁ

…do Filipian

Dla Chrystusa wyzbyłem się dobrowolnie wszystkiego i wszystko przedstawia dla mnie wartość nie większą niż zwykłe śmieci. Cenię sobie jedynie to, bym mógł pozyskać Chrystusa… (Flp 3,8)

 

…do Kolosan

Chrystus jest obrazem widzialnym Boga niewidzialnego… (Kol 1,15)

 

do Rzymian

Miłujcie jedni drugich, bądźcie sobie życzliwi i jeden przed drugim okazujcie sobie nawzajem szacunek. Ożywieni radosną nadzieją, cierpliwie znoście uciski, módlcie się z wytrwałością. Pomagajcie waszym braciom, gdy znajdą się w potrzebie; bądźcie gościnni dla tych, którzy do was przyjdą. Błogosławcie tych, którzy was prześladują. Radujcie się z tymi, którzy się radują, płaczcie z tymi, którzy płaczą. Żyjcie we wzajemnej zgodzie, nie wynoście się jedni ponad drugich, lecz bądźcie skromni. Nikomu nie odpłacajcie złem za złe; przeciwnie, wszystkim ludziom dobrze czyńcie. Dokładajcie wszelkich starań, aby, o ile to od was zależy, z wszystkimi żyć w zgodzie. Najmilsi, nie dopuszczajcie się żadnej zemsty…Nie daj się pokonać złu, lecz sam dobrem zwyciężaj zło. (Rz 12,10-21)

 

…do Efezjan

Dzieci, waszym obowiązkiem wobec Boga jest słuchać rodziców. (EF 6,1)

 

…do Koryntian 

Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko mi wolno, ale ja niczemu nie oddam się w niewolę (1 Kor 6,12)

Wszyscy bowiem musimy stanąć przed trybunałem Chrystusa, aby każdy otrzymał zapłatę za uczynki dokonane w ciele, złe lub dobre. (2 Kor 5,10)

 

NARRATOR I

Hymn św. Pawła o miłości sławi wartość i znaczenie miłości. Jest to pieśń o miłości Chrystusa do całej rodziny ludzkiej i do każdego człowieka. Czytając hymn Pawłowy powinniśmy mieć przed oczyma Boga-Miłość, której słabym i niedoskonałym odbiciem jest nasza ludzka miłość – ku Bogu i człowiekowi. Posłuchajmy hymnu św. Pawła w wykonaniu aktora Jerzego Zelnika, w którym zamiast słowa miłość używa on imienia Jezus.    

 

  1. Nagranie CD, Hymn o miłości – Jezusie (Lednica – J. Zelnik) ok. 3,5 min

                                                           

NARRATOR I

Paweł w ostatnią podróż wyruszył jako więzień. Dotarł do Rzymu. Krótko przed śmiercią pisał.

 

ŚW. PAWEŁ

Moja krew ma być już wkrótce wylana na ofiarę; zbliża się chwila mojego odejścia. Stoczyłem piękną walkę, bieg ukończyłem, wiary nie straciłem. (2 Tm 4,6-7)

 

NARRATOR II

Tradycja Kościoła głosi, że Paweł zginął, ścięty mieczem, podczas prześladowań za cesarza Nerona, w tym samym czasie, co św. Piotr, czyli w roku 67 po Chrystusie. W miejscu śmierci wytrysnęły trzy źródła: tam, gdzie dotknęła ziemi spadająca głowa. Został pochowany przy rzymskiej drodze Via Ostiensis. Jego grób i doczesne szczątki przechowywane są obecnie w rzymskiej bazylice.

 

NARRATOR III

W swej epopei Quo vadis o rodzącym się chrześcijaństwie rozgrywającej się na tle pogańskiego Rzymu, Henryk SIENKIEWICZ wiele miejsca poświęca wielkiemu Pawłowi z Tarsu. Szczególnie wzruszająca jest scena rozstania się Apostoła Narodów ze światem i umiłowanymi wyznawcami Chrystusa ( 1896 , rozdz. LXXI):

 

NARRATOR V

W ten sam cudny wieczór inny oddział żołnierzy prowadził drogą Ostyjską Pawła z Tarsu ku miejscowości zwanej Aquae Salviae. I za nim również postępowała gromada wiernych, których nawrócił, a on poznawał bliższych znajomych, zatrzymywał się i rozmawiał z nimi, gdyż jako obywatelowi rzymskiemu, straż okazywała mu większe względy. Za bramą, zwaną Tergemina, spotkał Plautyllę, córkę prefekta Flawiusza Sabinusa, i widząc jej młodą twarz zalaną łzami, rzekł: „Plautyllo, córko Zbawiciela wiecznego, odejdź w pokoju. Pożycz mi tylko zasłony, którą zawiążą mi oczy w chwili, gdy będę odchodził do Pana”. I wziąwszy zasłonę szedł dalej, z twarzą tak pełną radości, z jaką robotnik, który przepracował dobrze dzień cały, wraca do domu. Myśli jego, podobne do Piotrowych, były spokojne i pogodne jak owo niebo wieczorne. Oczy patrzyły w zamyśleniu na równinę, która ciągnęła się przed nim, i na Góry Albańskie, zanurzone w świetle. Rozpamiętywał o swoich podróżach, o trudach i pracy, o walkach, w których zwyciężał, i kościołach, które po wszystkich ziemiach i za wszystkimi morzami założył, i myślał, że dobrze zarobił na spoczynek. I on także dzieła dokonał. Czuł, że siejby jego nie rozwieje już wiatr złości. Odchodził z tą pewnością, że w walce, którą jego Prawda wypowiedziała światu, ona zwycięży, i niezmierna pogoda zstępowała mu do duszy.

Droga na miejsce stracenia była daleka i wieczór począł zapadać. Góry stały się purpurowe, a podnóża ich zapadały z wolna w cień. Trzody wracały do domów. Gdzieniegdzie szły gromadki niewolników z narzędziami pracy na ramionach. Przed domami na drodze bawiły się dzieci spoglądając z ciekawością na przechodzący oddział żołnierzy. W tym zaś wieczorze, w tym przezroczystym złotym powietrzu był nie tylko spokój i ukojenie, ale jakowaś harmonia, która z ziemi zdawała się podnosić ku niebu. A Paweł słyszał ją i serce przepełniało mu się radością na myśl, że do owej muzyki świata dodał dźwięk jeden, którego nie było dotąd, a bez którego ziemia cała była „jako miedź brząkająca i jako cymbał brzmiący”.

I przypomniał sobie, jako uczył ludzi miłości, jako im mówił, iż choćby rozdali majętność na ubogich i choćby posiedli wszystkie języki i wszystkie tajemnice, i wszystkie nauki, niczym nie będą bez miłości, która jest łaskawa, cierpliwa, która złego nie wyrządza, nie pragnie czci, wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, wszystkiego się nadziewa, wszystko wytrwa.

Oto mu wiek życia spłynął na nauczaniu ludzi takiej Prawdy. A teraz mówił sobie w duszy: „Jakaż siła jej sprosta i cóż ją zwycięży? Jakoż przytłumić ją zdoła cezar, choćby dwakroć miał tyle legionów, dwakroć tyle miast i mórz, i ziem, i narodów?”

I szedł po zapłatę jako zwycięzca.

Orszak porzucił wreszcie wielką drogę i skręcił na wschód wąską ścieżką ku Salwijskim Wodom. Na wrzosach leżało słońce czerwone. Przy źródle centurion zatrzymał żołnierzy, albowiem chwila nadeszła.

Lecz Paweł zarzuciwszy na ramię zasłonę Plautylli, aby zawiązać sobie nią oczy, wzniósł po raz ostatni źrenice, pełne niezmiernego spokoju, ku odwiecznym blaskom wieczornym i modlił się. Tak! chwila nadeszła, ale on widział przed sobą wielki gościniec z zórz, wiodący ku niebu, i w duszy mówił sobie te same słowa, które poprzednio w poczuciu swej spełnionej służby i bliskiego końca napisał: „Potykaniem dobrym potykałem się, wiaręm zachował, zawodum dokonał, na ostatek przeznaczon mi jest wieniec sprawiedliwości”.

 

NARRATOR I

Święty Paweł jest patronem Grecji i Malty, wielu miast m.in. Poznania, Rygi, Berlina, a także marynarzy, tkaczy dywanów i wikliniarzy, teologów, duszpasterzy i wydawców prasy katolickiej. Wzywa się jego pomocy w przypadku skurczów i choroby uszu, w wypadku ukąszenia przez węża, w strachu, w modlitwach o deszcz i urodzaj.

 

 

RECYTATOR III

Ks. Jan Twardowski, O świętym Pawle

Święty Pawle nie odchodź daleko

Nie porzucaj nas

Pozostań blisko

Jeszcze raz w liście nam napisz

O miłości co przetrwa w s z y s t k o!

 

  1. Piosenka „Bratniej miłości”,
  2. Warto dla jednej miłości żyć,  

– do wyboru jedna z tych piosenek

 

 

 

Inscenizacji mogą towarzyszyć: multimedialny pokaz fotografii przedstawiających św. Pawła w dziełach sztuki malarskiej i rzeźbiarskiej, fragmenty filmu „Święty Paweł” (reż. Roger Young, 2000), muzyka refleksyjna jako tło do przekazywanych treści. Przygotowanie dekoracji zaleca się według własnej inwencji i możliwości.

Wykaz bibliograficzny w posiadaniu autora.

 

 

Opracował Józef Nowak

Zespół Szkół Odzieżowo-Włókienniczych im. Wł. St. Reymonta w Lublinie

 

 
 
Dokument jest dostępny w:

Autorzy dokumentu: -

Słowa kluczowe: -